Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peter j. tomasi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peter j. tomasi. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 kwietnia 2016

Nowy stróż Gotham

Wieczne Zło: Wojna w Arkham
(2016; Egmont; akcja/sci-fi)

Scenariusz: Peter J. Tomasi
Rysunki: Jaime Mendoza, Scot Eaton
Cena okładkowa: 75 zł
Ilość stron: 204

Zacznę od tego, że dla mnie głównym elementem, który przyciąga mnie do komiksów z Mrocznym Rycerzem nie jest on sam, ale jego przeciwnicy. Mało który superbohater ma przeciwko sobie tak różnorodną gamę wrogów. Batman ma ich aż nadto i spokojnie mógłby nimi obdzielić kilku swoich kumpli z Universum DC. Spośród całej tej zbieraniny dziwadeł najbardziej cenię sobie Bane'a. Złoczyńcę złego i dobrego jednocześnie, działającego w przeświadczeniu, że przetrwać mogą wyłącznie najsilniejsze jednostki. Ten wzmacniający swoje ciało jadem dryblas już w momencie narodzin został skazany na dożywotnią karę więzienia odziedziczoną po ojcu. Odsiadując wyrok w Peña Duro bez ustanku szkolił swoje ciało i umysł, dzięki czemu stał się jednym z najtrudniejszych przeciwników dla Batmana. Bane to postać wielowymiarowa, której nie da się określić jako jednoznacznie złej, ani dobrej. I nie wspominam go bez powodu, gdyż jest on głównym bohaterem albumu "Wieczne Zło: Wojna w Arkham".


sobota, 28 listopada 2015

Grzesznicy kontra anioły

Świetlista Brygada
(2015; Mucha Comics; akcja/fantasy/wojenny)

Scenariusz: Peter J. Tomasi
Rysunki: Peter Snejbjerg (rysunki), Bjarne Hansen (kolory)
Cena okładkowa: 79,00 zł
Ilość stron: 216

Przyznam od razu, że sięgając po "Świetlistą Brygadę" niewiele wiedziałem o tym komiksie. Nieznane mi były osoby odpowiadające za tworzenie tego albumu. Polski wydawca (czyli Mucga Comics) umieścił opinię Gartha Ennisa zachwalającą zawartą historię, ale to też mnie nie przekonało. Chociaż nie wiem, czy hasło "Świetlista Brygada to komiks, który trzeba mieć" jest jakąś szczególną reklamą. Trochę mi się to skojarzyło z zamieszczaniem wyciętych z kontekstu opinii na wydaniach dvd i przeważnie ta zasada tyczy się tych mniej udanych produkcji filmowych. Ale to nie hasełko umieszczone na okładce sprawiło, że sięgnąłem po "Świetlistą Brygadę", ale zarys historii przedstawionej w tym albumie.